Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
11 postów 342 komentarze

Faral

faral - Jak w piosence "Mury" Jacka Kaczmarskiego, jestem jako ten śpiewak co także był sam. Cześć pamięci Jacka Kaczmarskiego.

Między wierzącym a ekstremistą, czyli jak zostałem masonem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wiara bez względu na to jaka, jest czymś pozytywnym czymś, co zapewnia człowiekowi pewien kanon wartości. Ale wiara, jak wiemy z historii powodowała, że człowiek był gotów mordować drugiego, tego złego, tego NIEWIERNEGO.

Prawdziwa wiara jest otwarta, jest tolerancyjna, stawia na  nauczanie, na miłość. Iluż ludzi w chwilach trudnych życiowo zwraca się właśnie ku wierze, tam szuka zrozumienia, tam znajduje pociechę lub ukojenie. I czy można to negować? Czy ktoś myślący zaneguje słuszność dekalogu? Lecz za parawanem wiary kryje się drugie oblicze wiary, ekstremiści. Ludzie którzy twierdzą, że tylko ich wiara jest prawdziwa, tylko ich wykładnia tej wiary jest wykładnią Boga. Ci ludzie w styku nawet z wiernymi czują się odtrącani, bo mądry wierny nie chce być ekstremistą. Ci ludzie właśnie krzyczą, że są dyskryminowani, że ich wiara jest dyskryminowana i wreszcie zamykają się w gettach ludzi o podobnych poglądach, w których jeden drugiego podbudowuje, nakręca i właśnie z tych gett wyłaniają się ludzie gotowi wyzywać, przymuszać a nawet zabić tego, który ma nieco inne poglądy, nie chce głosić ich poglądów.
 
To oni w przypadku jakiejś katastrofy w pierwszym szeregu krzyczą, to kara boska, za to, że nie nawróciliście się, na wiarę – ich wykładnię wiary. To oni są gotowi popełniać przestępstwo, zbrodnię by inni w strachu nawrócili się na ich wykładnię wiary. Bo ich przecież katastrofy, nieszczęścia nie dotykają. Ich Bóg kocha, a jeśli już dotknie ich śmierć bliskiego inne nieszczęście, to nie jest „kara boska”, to Bóg ich doświadczył, by jeszcze gorliwiej spełniali jego - ich przesłanie.
 
Ludzie ci, są zaciekłymi zwolennikami zamiatania spraw trudnych dla ich Kościoła spraw. Metoda ta zdawała egzamin, gdy Kościół posiadał kontrolę nad przepływem informacji. Dziś w dobie swobodnego przepływu informacji, metoda ta daje skutki katastrofalne. Wystarczy przypomnieć, jak ogromne szkody dla Kościoła Katolickiego, spowodowało ukrywanie faktów molestowania, przestępstw seksualnych i pedofilii popełnianych przez niektórych kapłanów. Fakt, że któryś z księży, biskupów popełni przestępstwo obarcza tylko jego. Jednak jeżeli Kościół chroni taką osobę, staje się wspólnikiem w jej zbrodni. To właśnie takie poglądy i takie działania sił ekstremistycznych w Kościele Katolickim doprowadziły do tego, że Kościół Katolicki stał się wspólnikiem zbrodni pedofilii i molestowania popełnianych przez jego członków.
 
Jak zostałem masonem?
Z takimi ludźmi na portalach prawicowych spotkałem się nie raz. Jak ich poznać? To bardzo proste, wystarczy napisać jakąś prawdę, która jest niewygodna dla ich przesłania, a zaraz wyzwą cię tym co w ich mniemaniu najbardziej obraża. Ja już byłem Żydem, bolszewikiem, masonem, to jedne z najczęściej wyrażanych epitetów.
 
No cóż, znam swoje drzewo genealogiczne na pięć pokoleń wstecz i raczej to, że jestem Żydem jest wykluczone, co wcale nie odbieram za jakieś wyróżnienie, czy zniesławienie. Któż z nas wybiera, w jakiej rodzinie się urodził? Patrząc w kalendarz historyczny, moja data urodzenia też raczej wyklucza bym był bolszewikiem. Więc wychodzi na to, że jestem masonem.
 
Bo kim byli masoni?
No cóż, trzeba wrócić do czasów, gdy monopol na wiedzę miał Kościół Katolicki. Tylko posiadający święcenia kapłańskie mogli dostąpić możliwości zdobywania wiedzy na wyższym poziomie. Zainteresowania Kościoła szły w kierunku nauk humanistycznych, medycznych, przyrodniczych. Dwóch tylko dziedzin wiedzy Kościołowi przejąć się nie udało. Sztuki i nauk inżynieryjnych. Szuka wymaga talentu, który bardzo łatwo ocenić i żaden przykaz nie spowoduje, by wierny kleryk nagle stał się Michałem Aniołem, czy też Leonardem da Vinci.
Drugą dziedziną były nauki inżynieryjne. Można nakazać słońcu obracać się wokół ziemi, ale nie można nakazać by źle zaprojektowane mury katedry nie zawaliły się. Wiedza ta przekazywana była drogą mistrz - uczeń i tej nigdy Kościołowi przejąć się nie udało. Właśnie tymi rzemieślnikami, którzy posiadali wiedzę budowania budowli, które wytrzymywały wieki byli wolnomularze, czyli masoni. Ludzie światli, ludzie pewni swych umysłów i odporni na zastraszanie. Tak więc ja, mając w szufladzie dyplom politechniki, mogą się przyznać. Jestem adeptem nauk inżynieryjnych, jestem osobą myślącą niezalnie, jestem MASONEM.
 
Czy należy „kontrolować” ekstremistów?
Wszelkie skrajne poglądy często prowadzą do tragedii, utraty zaufania do całego środowiska. Przecież grupy ekstremistyczne, działające na łonie islamu w oczach społeczeństw świata obciążają wszystkich wyznawców tej religii, choć tak naprawdę islam jak i chrześcijaństwo są naukami miłości. Dlatego też dla własnego dobra takie zachowania powinny być kontrolowane przez środowisko w których wyrosły, ich Kościoły. Podsycanie takich poglądów prowadzi tylko do nieszczęść oraz utraty wizerunku środowiska na łonie którego grupa ta wyrosła. Nie można pozwolić, aby w miejscach ogólnodostępnych powstawały enklawy, do których dostęp będą mieli tylko ci, których oni wybiorą.
 
Osobiste p.s. o blogerach NE
Niedługo czytam ten portal, wpisy tutejszych blogerów i z pewnością nie poddaję się łatwo w rozmowie, o czym może świadczyć już kilka banów, które patrząc na cechy osoby, która mi je nadała poczytuję sobie za zaszczyt. Serdecznie pozdrawiam wszystkich którym się wydaje, że banem broni się swoich praw.
 
Ze względu na to, że interesuję się religią, co zresztą poparte jest moim wykształceniem (posiadam maturę z religii), osoby o których piszę spotkałem właśnie w tej zakładce. Powiem o jednej, będącej w mojej ocenie pozytywnym biegunem. Myślę tu o blogerce „Polonii”. W mojej ocenie osobie głęboko wierzącej, chcącej swą wiarę propagować. Kilka razy z nią rozmawiałem, czytałem kilka jej tekstów i zawsze rozmowa była na poziomie, poziomie ludzi wierzących, poziomie ludzi szukających. Mogę się z nią nie zgadzać, mogę jej argumentów nie przyjmować, ale nie widziałem, bo posuwała się do metod ekstremalnych, wyzwisk, banów. Mimo różnic podejść, różnic w ocenie pewnych faktów zdobyła mój pełen szacunek. Ciekawą osobą jest bar-bara, nie prezentuje poglądów katolickich, ale na poziomie można z nią porozmawiać. Szanuję również jej wiedzę w zakresie Biblii. Pozdrawiam też A1A, choć jego poglądów jeszcze w pełni nie poznałem.

A druga skrajna strona? No cóż, wystarczy popatrzeć na wpisy pod moimi tekstami, pod tekstami innymi w tym dziale. Czy muszę ich wymieniać? Czy nie widać jak na dłoni, tych którzy wyzwiskami siłę swych argumentów chcą wykazać, a drugiego poniżyć? Tych co się w swym getcie chcą zatrzasnąć? Jeden z nich zadał mi pytanie, „czy jestem blogerem katolickim”. Jest jakiś certyfikat na blogera katolickiego? Czy średnie wykształcenie w zakresie religii katolickiej plus zainteresowania religiami Europy i  historią wystarczą? Tak, wycofałem swój tekst o papieżu z tej zakładki, choć życiorys papieża jest przecież sprawami K Katolickiego. Ja w tym getcie uczestniczyć nie muszę. Nie jestem ekstremistą, ani katolickim ale również ateistycznym. 

KOMENTARZE

  • Pięcioma * poprawiam,
    co zepsuł ktoś, kto nie zrozumiał przesłania Twego tekstu.
    Twój post przywraca mi wiarę w to, że w środowisku wierzących rozum i uczciwość nie giną.
    Pozdrawiam.
  • Podoba mi się przesłanie tego tekstu.
    Tak trzymaj. :-)
  • Nigdy monopolu na wiedzę nie miał Kościół Katolicki
    Pamiętaj Autorze, że kto Kłamstwem wojuje, ten od Kłamstwa zginie!
  • Masoni i religie
    "Właśnie tymi rzemieślnikami, którzy posiadali wiedzę budowania budowli, które wytrzymywały wieki byli wolnomularze, czyli masoni."

    Czy mozemy nazwac masonami budowniczych biblijnej wierzy Babel (Rodz. 10 i 11)?

    Jesli tak, to masoni istnieli na dlugo przed KRK.

    Dlatego ciekawe jest to, ze struktura oganizacyjna masonow i KrK (Sw. Jehowy...) jest taka sama.

    Masoni zorganizowani sa piramidalnie, ci najbardziej oswieceni sa na szczycie.
    Taka sama strukture ma np. KRK. Watykan/oswieceni sa na szczycie piramidy.

    Ale jesli wierza Babel Bogu sie nie podobala, to czy jakakolwiek religijna struktura piramidalna sie Bogu podoba?
    Z Biblii wiemy, ze nie.
    Dlatego wierzacy w Boga powinni zdawac sobie sprawe, ze nie wazne jest nalezenie do religii, nie wazna jest lojalnosc religijna...
    Religia NIE daje zbawienia, religia NIE daje zycia wiecznego!

    Wazna jest wiara w Boga, wazne jest osobiste poznanie Slowa Boga, poznanie naszego Pana Jezusa, bo On nas Zbawil swa smiercia.
  • @
    "Wiara bez względu na to jaka, jest czymś pozytywnym czymś, co zapewnia człowiekowi pewien kanon wartości."
    Na pewno?
    Przeciez:
    "Ale wiara, jak wiemy z historii powodowała, że człowiek był gotów mordować drugiego, tego złego, tego NIEWIERNEGO."

    Jesli nie znam Boga biblijnego, albo jesli znam Go z opowiadan (religie), to bedzie ten bog mial cechy czlowieka, a wiec jaki czlowiek, taki bog. Jesli czlowiek msciwy bog msciwy, jesli czlowieka w karze smierci widzi sprawiedliwosc, wtedy bog zabija...
    Wtedy czynimy bozka na nasze podobienstwo.

    "I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka.."(Rzym.1:23)

    Szawel znal Boga z opowiadan, pobieral nauki religijne (faryzeusz) i w zabijaniu nie widzial nic zlego.
    Ale kiedy Szawel poznal Jezusa Chrystusa zmienil sie calkowicie, stal sie Pawlem, stal sie nowym czlowiekiem w Chrystusie.
    I chociaz ostry w slowie, choc tak samo gorliwy, to w zabijaniu nie widzial nic dobrego, nic sprawiedliwego.

    Dlatego nie kazda wiara jest pozytywna.
    Tylko wiara w biblijnego Boga Ojca (ktorego sie zna osobiscie, poprzez poznanie Slowa Boga-Jezusa Chrystusa), w Zbawiciela, ktory jest Miloscia, Stworca, Wszechmogacym, Lekarzem..., jest dobra wiara.
  • @bar-bara
    Ja rozróżniam wiarę, religię prawdziwą od tej nieprawdziwej. Religia prawdziwa to ta spełniająca 2 przykazania miłości. Nieprawdziwa jej nie spełnia. Bóg nie ma imienia, więc nie ważne jak człowiek go nazwie, jakie wizualne atrybuty mu nada. To człowiekowi potrzebne są święta, by nie zapomniał o Bogu, to człowiekowi potrzebne są kościoły, Bóg tam nie mieszka, nie mieszka w tabernakulum, Bóg jest wszędzie. To człowiekowi potrzebne są hierarchie, by jeden mógł rządzić drugim, to człowiekowi potrzeba spowiedzi, by wiedział co dzieje się w społeczeństwie i mógł lepiej kontrolować innych.
    Wobec Boga każdy z nas równy. Czyż nie Jezus powiedział, że łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne... Tak łatwiej biedakowi osiągnąć zbawienie niż biskupowi, co go zawsze otaczał dobrobyt. On odebrał swą zapłatę na ziemi.

    Tak więc każda Wiara jest dobra, ale Wiara, a nie wiara.
  • @faral
    Mam nadzieje, ze mowimy roznymi slowami o tym samym.

    Piszesz: "Religia prawdziwa to ta spełniająca 2 przykazania miłości. "

    Masz racje.
    Jednak tylko wtedy, gdy w dwoch sa wszystkie dziesiec Przykazan Boga.

    Druga, a moze pierwsza i nadrzedna sprawa jest, ze mam milowac Boga calym sercem (zachecam do poczytania Pisma co znaczy serce w Biblii, szcegolnie ksiege Przyslow), cala dusza, calym moim jestestwem.

    A blizniego mego TYLKO jak siebie sama. Nie calym sercem, nie cala dusza..
    To sa - jakbysmy dzis powiedzieli - glebokie mysli i to prawda. Jest ogromna roznica miedzy miloscia do Boga, a miloscia do blizniego-mej samej.
    Gdyby tej roznicy nie bylo, to znaczyloby, ze mam byc ego i wszystkich , nawet Boga milowac wedlug mego ego. Czy tak pisze w Biblii? Czy mam milowac Boga tak jak siebie sama???

    Jak bardzo Pan Jezus siebie milowal?
    Jak bardzo apostolowie siebie milowali? Tak samo milowali bliznich.

    Przeciez czytajac wersety biblijne widzimy roznice w ich milosci do Boga i w ich milosci do siebie samych=bliznich.

    Na koniec dodam, ze powinnismy zdawac sobie sprawe, ze od najmlodszych lat bylismy (i nadal jestesmy) indoktrynowani - przez biblijnie zwany - 'ten swiat-szatana'. Z tej indoktrynacji jest sie trudno wyrwac i wierze, ze samemu bez pomocy Boga sie nie mozemy sie z tego prania mozgu wydostac.
  • @bar-bara
    Ja zawsze twierdziłem, że gdyby zostały tylko dwa przykazania miłości to resztę prawdziwej wiary chrześcijańskiej dałoby się wyprowadzić. Dekalog jest pochodną tych dwóch przykazań. Zresztą Dekalog jest zapożyczeniem z Egipskiej księgi zmarłych. Mojżesz posiadający egipskie święcenia kapłańskie, bo każdy z rodu książęcego, a Mojżesz był wychowywany na księcia, nie mieć ich nie mógł, musiał znać tę księgę, pierwszą masowo kopiowaną księgę człowieka.
    Dekalog zawiera prawdy ogólne, przyjmowane przez wszystkie kultury człowieka, przynajmniej w zakresie własnej grupy/plemienia.
    Bo mimo, przykazania "Nie zabijaj" prawie wszystkie wiary akceptują zabijanie w czasie wojny.
    Pisząc ten tekst zakładałem, że każdy z czytających zna te przykazania, stąd słowami swoimi przekazuję ich myśl a nie dokładne brzmienie.

    Świat szatana a szczególnie podział na niebo, czyściec i piekło jest czysto pogański. Czyściec występuje w religiach słowiańskich Navia i Wyraj. Nasze rozumienie świata, symgole jest czystą kontynuacją wielowiekowej tradycji. Choćby jajko, będące symbolem nowego życia, to symbol wywodzący się z neolitu.
  • @faral
    Slowo Boga nie jest zapozyczeniem ze swiata poganskiego-narodow.

    Wszyscy ludzie sa od Adama i Ewy, wszyscy od Noego, dlatego nic dziwnego, ze echa Slow Boga znajdujemy wszedzie.

    Religie i religijni glosza klamstwo, dlatego pisze, ze przez nich narody ublizaja Bogu!
    Katolicy glosza pieklo..., czy Bog gdziekolwiek powiedzial: miluj mnie, a jesli nie bedziesz, to bede coe smazylw przez wiecznosc w ogniu piekielnym?
    NIE!
    A jednak katolicy (z upartoscia maniaka) glosza swego bozka sadyste, nie miluja go, lecz drza ze strachu przed potworem, ktorego w swoich myslach "stworzyli" i dziwia sie, ze inni widza i nazywaja sadyste..., sadysta!

    Odbieglam troche, ale mysle, ze pewne zdania powinny byc powiedziane.
    Nie ma Boga niemowy!
    Bog dal nam Jezusa Chrystusa-Slowo Boga!

    Katolicy mowia: jakim prawem czytasz Slowo Boga?!
    Sluchaj naszych przywodcow religijnych..., ale sama z Bogiem sie nie komunikuj. Mow paciorki, rozaniec..., a przeciez wlasnie taka modlitwa jest poganska i zla w oczach Boga!

    Biedni sa ci religijni. Biedni, bo nie znaja Boga, nie zwracaja sie do Boga, lecz do bozka-sadysty.
  • :)
    "Prawdziwa wiara jest otwarta, jest tolerancyjna, stawia na nauczanie, na miłość."

    >>> zgadzam się i również Ciebie pozdrawiam :) . .. z tego co widzę mamy sporo wspólnych zainteresowań i zapatrywań.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • SPOŁECZEŃSTWO

    Nie poprę strajku lekarzy

    Nie poprę strajku lekarzy, choć niektóre ich argumenty rozumiem. Nie poprę, ponieważ choć należą do elity, wybrali najłatwiejszą dla siebie drogę nie licząc się z interesem chorych, którym nieść pomoc przysięgali. czytaj więcej

  • SPOŁECZEŃSTWO

    Klient ma zawsze rację...

    Jest taka wiedza, wydawałoby się starożytna i wręcz tajemna, której już dziś nie uczą w szkołach zarządzania i biznesu, wiedza o tym, że firma ma służyć dobru klienta, a nie na odwrót. Gdyż klient ma groźne narzędzie, własne nogi. czytaj więcej

  • SPOŁECZEŃSTWO

    Nieprawda promowana

    Czasami człowiek czyta artykuł, co do których wydaje mu się, że to kłamstwo ale nie ma danych, by temu kłamstwu zaprzeczyć, czasami się zdarzy, że jednak kłamcę można złapać na gorącym uczynku. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930